Jolanta Kluczyńska, Alicja Serwatkiewicz i Magdalena Stratyńska

Gra Miejska „Śladami Powstańców Kórnickich”

6 października 2018 roku na terenie Kórnika została przeprowadzona gra miejska, której celem było przybliżenie młodzieży historii miasta i udziału kórniczan w Powstaniu Wielkopolskim, a także kształtowanie aktywnej postawy wobec dziedzictwa historycznego i kulturowego.
Udział w grze wzięli uczniowie klas szóstych ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Tytusa Działyńskiego, a organizatorem jej był zespół nauczycieli w składzie: Alicja Serwatkiewicz, Magdalena Stratyńska i Jolanta Kluczyńska.
W ramach wymiany doświadczeń między szkołami, w zakresie pracy wychowawczej wokół patrona, prezentujemy poniżej: scenariusz gry, regulamin, kartę uczestnictwa, instrukcję i zadania dla drużyn. 

Gra miejska w Kórniku – materiały

Jerzy Przybecki

Operacja Orzeł

image0 (1)

Stawiając we Wschowie na cmentarzu obelisk wiedzieliśmy, że będziemy  musieli prędzej czy później uzupełnić jego wygląd zewnętrzny, ponieważ zakończenie cokołu prostym daszkiem nie spełniało naszych oczekiwań.
Po prostu nie starczyło pieniędzy na jego dokończenie. Prowadziliśmy także dyskusję, co ma stanąć na cokole: powstańcza rogatywka, Powstaniec, Krzyż Powstańczy, orzeł, czy zupełnie coś innego może nowoczesnego, współczesnego. W końcu stanęło – Orzeł. Czas nieubłaganie uciekał. Rok minął. Jadąc do Szprotawy, kilka razy byłem w firmie, która takie figury ogrodowe wykonuje – orły też były. Dwa rodzaje cena do przyjęcia. W końcu wybrałem jednego – orzeł zrywający się do lotu – analogia do odradzającej się Polski w 1918 roku. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dwóch pracowników załadowywało go do mojego samochodu. Wykonawca twierdził, że jest to specjalnie przygotowany materiał betonowy, bardzo trwały, zagęszczony i z pewnością nas przeżyje. Waga bagatela, prawie 40 kg. Wcześniej uzgodniliśmy z Panem Prezesem Zdzisławem Rygusikiem, że ktoś go odbierze, póki co będzie czekał u mnie w garażu. Często ktoś z Urzędu jedzie do Zielonej Góry, to przecież może zabrać. Mijały kolejne dni, Covid nie raczy odpuścić, zaostrzenia się wzmagają – większość pracuje zdalnie – a czas ucieka. Jest już koniec października – orzeł czeka!
Kierowcy na urlopie. A należy go jeszcze pomalować zgodnie z oczekiwaniami. Ma to zrobić sekcja plastyczna z DK. Nie ma co czekać, trzeba szukać innych rozwiązań. Mamy przecież wielu przyjaciół – wici poszły w eter. I jak zwykle – złota myśl! Przecież współpracujemy
z Jednostką w Czerwieńsku, jej były dowódca, mój imiennik – pułkownik, myśliwy jest rodem ze Wschowy, przecież jak co roku pojedzie na groby… Jurek jak zobaczył, no może dokładnie jak go razem podnosiliśmy – tylko westchnął „nigdy bym nie przypuszczał, że to może być takie ciężkie, jak wy to wtaszczycie na ten cokół?” Potem się okazało że mimo wszystko jechał z nim bardzo ostrożnie. Jak zadzwoniłem, że orzeł odleciał, Pan Prezes tylko krótko „jak ten czas leci , przecież tak niedawno był kwiecień a już koniec roku” – orzeł przyleciał – super. Kolejny przyjaciel naszego towarzystwa i działań to kolega Tomasz – kamieniarz, który miał zadanie umocować tego orła na postumencie i jeszcze dodatkowo posadowić kamień z napisem upamiętniający posadzenie w ubiegłym roku Dębu. Te dwa zadania postanowiliśmy wykonać 19 grudnia. Tradycyjnie w tym dniu rozpoczynamy w oddziale obchody związane z rocznicą wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Tym samym Wschowa stała się miejscem Oddziałowych uroczystości. Wcześniej ustaliliśmy, że ta uroczystość będzie miała charakter bardzo kameralny i tak było!
W przeddzień telefon od Tomka kamieniarza, nie możemy być o 12.00, tak jak ustaliśmy tylko o 8.00 rano, bo na taką godzinę dostałem „HADEESA” do zdjęcia i postawienia kamienia! W czasie pandemii nawet pogrzeby odbywały się od wczesnych do późnych godzin a od 12.00 mieliśmy też tylko uzgodnioną godzinę na to zadanie. Całe szczęście, że ta godzina ranna też wystarczyła na to aby nie zakłócić miru obrządku cmentarnego.
Tak więc orzeł odleciał i spokojnie wylądował w miejscu przeznaczenia. Dumny Pan Prezes meldował: „Orzeł na obelisku, kamień z napisem na miejscu – ten Twój Tomek to jednak nie jest zwykłym kamieniarzem – to prawdziwy artysta”.

Autor jest Prezesem Honorowym
Oddziału Lubuskiego TPPW

Michał Klisiński 

 Koło TPPW w Gorzowie Wlkp.

Początek 2020 r. stanowi ważną cezurę w przywracaniu pamięci o Powstaniu Wielkopolskim i jego uczestnikach w Gorzowie Wielkopolskim. Jest to szczególnie ważne w mieście,  w którym po zakończeniu II Wojny Światowej osiedliło się wielu Powstańców Wielkopolskich, a część z nich została pochowana w wydzielonej i uporządkowanej kwaterze cmentarza parafialnego przy ul. Warszawskiej. Poza wspomnianą kwaterą cmentarną z nagrobkami Powstańców, od grudnia 2019 r. miejscem pamięci o Powstaniu i jego uczestnikach jest odsłonięty w rocznicę 100-lecia wybuchu zrywu narodowowyzwoleńczego obelisk na cmentarzu komunalnym. Inicjatorką upamiętnienia w takiej formie tego wydarzenia była Pani Barbara Zwolińska – mieszkanka Gorzowa, której oboje rodzice uczestniczyli w Powstaniu. Swój wkład w ocalenie pamięci o Powstańcach, którzy po 1945 roku zamieszkali w Gorzowie, wniósł niestrudzony regionalista redaktor Jerzy Zysnarski. Opracował on i opublikował, w wydawanym przez Archiwum Państwowe w Gorzowie Nadwarciańskim Roczniku Archiwalno Historycznym, artykuł zawierający krótkie biogramy niektórych z nich.
Nowy impuls i motywację do podejmowania kolejnych inicjatyw stanowi powołanie w Gorzowie dnia 28 stycznia Koła Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/19  Oddziału Lubuskiego w Zielonej Górze. Jest to drugie po Kole w Witnicy ogniwo Towarzystwa w północnej części województwa lubuskiego. Koło skupia obecnie dwunastu członków, których połączyło zainteresowanie historią Powstania Wielkopolskiego i dążenie do przywrócenia pamięci o jego uczestnikach oraz popularyzowania wartości, które reprezentowali. Zapraszamy do włączenia się w działania Koła kolejne osoby zainteresowane.
W pierwszych miesiącach od powołania Koła udało się nawiązać współpracę z instytucjami kultury i nauki funkcjonującymi w Gorzowie. W swoje gościnne progi zaprosiło nas Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta, z którym zawarte zostało przez nasze Koło porozumienie o współpracy w sferze edukacyjnej i naukowej. Dzięki uprzejmości Dyrektor Muzeum Pani dr Ewy Pawlak udostępniono nam jedno              z pomieszczeń Willi przy ul. Warszawskiej, w którym możemy organizować zebrania Koła. Podjęliśmy również współpracę z Archiwum Państwowym oraz Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gorzowie. Z uwagi na sytuację epidemiologiczną i obostrzenia z nią związane nie odbyło się zebranie naszego Koła, na którym miał być wypracowany ramowy program pracy. Obecnie czynione są przygotowania do zorganizowania spotkania członków Koła w nowym terminie.
Nasze zamierzenia i plany będą koncentrować się przede wszystkim na działaniach w obszarze edukacji historycznej, organizowaniu prelekcji i wystaw poświęconych Powstaniu. Wartym podjęcia zadaniem jest opracowanie imiennego wykazu Powstańców Wielkopolskich związanych z Gorzowem i ościennymi gminami oraz umieszczenie go na tablicy pamiątkowej, w przestrzeni publicznej. Dopełnieniem tej inicjatywy byłoby symboliczne oznaczenie nagrobków Powstańców Wielkopolskich. To tylko kilka inicjatyw spośród naszych zamierzeń, które chcielibyśmy zrealizować. Nie uda się to nam samodzielnie. Dlatego tak ważne jest obecnie nawiązanie współpracy z zainteresowanymi instytucjami,  a w szczególności uzyskanie wsparcia lokalnej administracji samorządowej Gorzowa i ościennych gmin.

Autor jest prezesem Koła TPPW
w Gorzowie Wlkp.